REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.23, godz. 20:46, Klatus / as.com

AS: Królewscy przedłużą też kontrakt z Cristo

Fot. Getty Images

Królewscy myślą nie tylko o obecnych zawodnikach pierwszego zespołu. Klub uważnie przygląda się także piłkarzom z rezerw, a w szczególności tym, którzy wyróżniają się w tym sezonie. Jednym z nich jest Cristo González. Los Blancos chcą przedłużyć kontrakt z napastnikiem, który zdobył w tym sezonie dwadzieścia bramek w barwach Castilli. Nowa umowa miałaby obowiązywać do 2024 roku.

Real Madryt od dawna pokłada w Cristo spore nadzieje. W 2017 roku kupiono go za 750 000 euro z Tenerife, a w ostatnich tygodniach przedstawiciele snajpera kilkukrotnie spotykali się z klubem, by negocjować warunki nowego kontraktu, ponieważ obecny wygasa w 2021 roku. Nowa umowa zakłada oczywiście również podwyżkę i wyższą klauzulę odejścia.

W przeszłości Królewscy wielokrotnie przedłużali kontrakty z napastnikami Castilli, by zabezpieczyć się przed zakusami ze strony innych klubów. Robiono tak w przypadku Mariano, Mayorala czy De Tomása. Teraz historia ma powtórzyć się w przypadku Cristo, którego Zizou zamierza zabrać do Montrealu na początek przygotowań do nowego sezonu. Oficjalna lista piłkarzy, którzy udadzą się na pretemporadę nie jest jeszcze znana, ale wiadomo już, że znajdzie się na niej 21-letni Hiszpan.

Zagadką pozostaje jednak to, gdzie Cristo będzie występował w przyszłym sezonie. Wiele zależy od tego, czy Castilli uda się awansować na zaplecze La Ligi. Jeśli tak się nie stanie, Los Blancos rozważą wypożyczenie napastnika do innego klubu, ponieważ taki był też jeden z warunków piłkarza podczas negocjowania nowego kontraktu.

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.05.23, godz. 19:52, Rauer / marca.com

Valdano: Zidane wykazał się aktem bohaterstwa

Fot. Getty Images

Były zawodnik i dyrektor Realu Madryt, Jorge Valdano, na spotkaniu zorganizowanym przez Hiszpańskie Stowarzyszenie Prasy Sportowej poruszył tematy związane z ostatnimi wydarzeniami w Realu Madryt oraz powrotem do klubu Zinédine'a Zidane'a. Poniżej zamieszczamy zapis wypowiedzi Argentyńczyka.

– W ostatnim czasie w Realu Madryt ucierpiał wizerunek praktycznie wszystkich. Jednak z mojego punktu widzenia powrót do klubu akurat w tym momencie był w wykonaniu Zidane'a swego rodzaju aktem bohaterstwa. Powinien mieć swój pomnik na rogu Santiago Bernabéu, tam, gdzie będą burzyć centrum handlowe. Drugi jego pomnik powinien stanąć w ogrodzie Florentino.

– Jego zobowiązanie wobec klubu sprawia, że jego wizerunek wręcz się wzmacnia. On był w pełni świadomy tego, że podejmuje ryzykowną decyzję, a i tak na nią się zdecydował. Prezes i klub powinni być mu wdzięczni, gdyż Zidane samą swoją obecnością sprawił, że końcówka sezonu przebiegała dużo spokojniej niż mogłoby to się wydarzyć w innych okolicznościach. Przez inne okoliczności rozumiem brak Zidane'a.

– Solari przejął drużynę w delikatnym momencie. Wszyscy byli zdania, że jeszcze przed grudniem Real Madryt odpadnie z walki we wszystkich rozgrywkach. Jednak drużyna zareagowała, wygrała Klubowe Mistrzostwa Świata i zaczynała łapać tę pewność. Problem w tym, że przytrafił im się tragiczny tydzień. Nie sądzę jednak, że Solariego można obarczać jakąkolwiek winą.

– Transfery? Na pewno potrzeba wielu rzeczy. Drużyna potrzebuje impulsu. Klub musi wkroczyć w okienko transferowe w dużo bardziej zdecydowany sposób niż w poprzednich latach. Jest do wykonania zaległa praca domowa.

– Każdą decyzję trzeba dokładnie przemyśleć. Rewolucja eliminująca najlepszych nie jest najlepszym pomysłem. Ta drużyna miała jasno sprecyzowaną hierarchię, jeśli chodzi o liderów. Sergio Ramos jest duszą, Modrić futbolem, a Ronaldo był osobą, która była decydująca w najważniejszych momentach. Teraz trzeba stworzyć coś nowego. A nie wiemy, jak długo nowi zawodnicy będą się adaptować do miasta, do Realu Madryt i wielu indywidualności, które są w tym klubie. To duże wyzwanie, ale jeśli jest ktoś, kto wywalczył sobie wystarczający kredyt zaufania, to na pewno jest to Zidane. Pod tym względem Florentino podjął trafną decyzję.

– Gdy kupujesz piłkarza, to kupujesz również jego statystyki. Pogba ma ciąg na bramkę. Mówiłem niedawno, że nie ma większego wpływu na budowanie akcji, ale tutaj chodziło mi konkretnie o Manchester United. W Realu Madryt, jeśli Zidane faktycznie jest nim zainteresowany, na pewno oddelegowałby go do innych obowiązków związanych właśnie z konstruowaniem akcji.

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.05.23, godz. 18:58, Klatus / marca.com

Real chce 35 milionów za De Tomása

Fot. Getty Images

Real Madryt planuje zarobić nie tylko na tych, którzy spędzili ostatni sezon w pierwszym zespole, ale również na tych, którzy przebywali na wypożyczeniach w innych drużynach. Z tego powodu Królewscy wyznaczyli już cenę za Raúl de Tomása, który przez ostatni sezon bronił barw Rayo Vallecano. Klub ze stolicy Hiszpanii oczekuje za napastnika 35 milionów euro.

De Tomás wróci tego lata do Realu, ponieważ Rayo zwyczajnie nie stać na wykupienie go od lokalnego rywala. „Niedawno rozmawiałem z dyrektorem sportowym jednego hiszpańskiego klubu i powiedział mi: «Interesowaliśmy się Raúlem de Tomásem. Wiesz o jaką kwotę nas poproszono?». Gdy mi powiedział, cudem nie spadłem z krzesła. Ta kwota przekracza 10 milionów euro i to sporo. I on jest tyle warty. Więc wierzysz, że mamy szansę? Ja nie lubię tracić czasu lub doprowadzać do tego, że tracą go inni”, powiedział ostatnio Paco Jémez, a MARCA ujawniła dzisiaj, że chodziło o 35 milionów euro.

Snajper uchodzi za jeden z łakomych kąsków na transferowym rynku i to nie tylko w Hiszpanii. O Jogo poinformowało wczoraj, że do Królewskich zgłosiła się już po niego Benfica. Portugalczycy zaoferowali 12 milionów euro i Los Blancos bez wątpienia odrzucą tę propozycję, ponieważ oczekują niemal trzykrotnie więcej.

De Tomás przebywa obecnie na wakacjach, ale wielokrotnie podkreślał, że jego celem nie są przenosiny do kolejnego klubu, a gra dla Realu Madryt. Napastnik nie pali się na razie do zmiany barw i podczas okresu przygotowawczego będzie chciał udowodnić Zizou, że warto dać mu szansę, ponieważ będzie potrafił zaoferować sporo zespołowi. Na razie wydaje się jednak, że na ostateczne rozstrzygnięcia w jego sprawie trzeba jeszcze poczekać.

Komentarze [7]

REKLAMA

2019.05.23, godz. 18:02, Rauer / as.com

Baptista: W Madrycie Neymar miałby większe szanse na Złotą Piłkę

Fot. as.com

Júlio Baptista jako piłkarz spędził w Realu Madryt trzy lata. Obecnie również przebywa w stolicy Hiszpanii, ale w celu ukończenia kursu na trenera. Przy okazji Brazylijczyk udzielił kilku wypowiedzi dla agencji EFE, w których porusza tematy związane z kryzysem, przez jaki w ostatnim sezonie przechodził Real Madryt, oraz przyszłością swojego rodaka, Neymara. Poniżej zamieszczamy zapis jego wypowiedzi.

– Real Madryt przechodzi przez okres przejściowy. Jednak mimo to ludzie związani z tym klubem przyzwyczajeni są do wygrywania. Ten fakt, że ciągle wygrywasz, wygrywasz i wygrywasz zabiera ci inne rzeczy. I gdy nadchodzi porażka, wszyscy mają wrażenie, że to jakaś katastrofa. Trzeba to wszystko przeanalizować na chłodno, gdyż w grze jest wiele dobrych drużyn i to niemożliwe, aby wygrywać pięć czy sześć lat z rzędu.

– Real Madryt wygrał trzy Ligi Mistrzów z rzędu. Nikt w historii tego nie dokonał. To wszystko generuje niesamowity stres i wyczerpanie mentalne, gdyż przez cały ten czas zawodnicy muszą utrzymywać pełną koncentrację i skupienie. Na pewno nikt dobrowolnie nie odpuszczał, ale czasami ciało wymaga odpoczynku. Mówimy tutaj o trzech rozgrywkach klubowych oraz o meczach reprezentacji. To jest ta wątpliwość, którą również miewałem wyjeżdżając na zgrupowanie kadry. W lecie zostaje ci tylko 20 dni na odpoczynek i czasami po prostu nie jesteś w stanie dobrze się przygotować do nowego sezonu.

– Rok temu dla Realu Madryt rozpoczął się również okres przejściowy. Odszedł Zidane, przyszedł nowy trener, który miał swoje pomysły. W parze nie szły jednak wyniki, a wiemy, jak to działa w Realu Madryt. Wyniki zawsze muszą iść w parze z pozostałymi rzeczami. Chociaż grasz dobrze, to musisz wygrywać i zbierać punkty. Gdy tak się nie dzieje, dochodzi do zmian. Dlatego też przyszedł Solari, który miał jeszcze inne pomysły i prawie wytrwał do końca sezonu. I na koniec wrócił Zidane, który rozpoczął nową układankę na kolejny sezon.

– Wielu chciałoby ponownie zobaczyć Neymara w Hiszpanii. Futbol hiszpański sprzyja jego stylowi gry. Ponadto gra w Realu Madryt dałaby mu dużo większe szanse na walkę o Złotą Piłkę.

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.05.23, godz. 17:08, Piwwwko / marca.com

Sarri: Mam nadzieję, że Hazard zostanie z nami

Fot. Getty Images

Szkoleniowiec Chelsea, Maurizio Sarri, spotkał się z dziennikarzami w ramach Open Media Day przed finałem Ligi Europy. Włoch był między innymi pytany o przyszłość Edena Hazarda i wyraził nadzieję, że Belg pozostanie w klubie ze Stamford Bridge.

– Przyszłość Edena? Nie wiem. Tak jak mówiłem na poprzednich konferencjach, trzeba uszanować jego decyzję. Nie wiem. Mam nadzieję, że zostanie z nami, ale musimy być przygotowani, jeśli zdecyduje inaczej. Hazard byłby dobry dla każdej drużyny, ale również jest bardzo dobry dla nas – wyznał trener The Blues.

Komentarze [24]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama