REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.05.21, godz. 22:12, Klatus / realmadrid.com

Karim Benzema Zawodnikiem na Pięć Gwiazdek za cały sezon

Fot. realmadrid.com

Karim Benzema otrzymał nagrodę Zawodnika na Pięć Gwiazdek wręczaną przez sponsora klubu, browar Mahou. Francuz został nagrodzony za swoją postawę na przestrzeni całego sezonu, w którym zdobył dokładnie 30 bramek i zanotował 10 asyst, wielokrotnie będąc przy tym najlepszy piłkarzem Realu Madryt. „Jestem bardzo zadowolony, ponieważ wygrałem tę nagrodę po raz pierwszym w tym najlepszym klubie na świecie. Chciałbym podziękować fanom za ich wparcie. Wiem, że to nie był łatwy sezon, ale postaramy się wygrać wszystko w kolejnym”, powiedział Karim.

Zwycięzcę plebiscytu wyłania się na podstawie głosowania fanów za pośrednictwem mediów społecznościowych. Benzema czterokrotnie wygrywał też w poszczególnych miesiącach i był najlepszy w listopadzie, styczniu, marcu i kwietniu. Z kolei w sierpniu tego roku pamiątkową statuetkę odebrał Gareth Bale, we wrześniu Luka Modrić, w październiku Marcelo, w grudniu Marcos Llorente, a w lutym Vinícius Júnior.

Komentarze [5]

REKLAMA

2019.05.21, godz. 21:25, Banan / as.com

Drenthe: W Madrycie miałem wszystko

Fot. Getty Images

Były piłkarz Realu Madryt, Royston Drenthe, udzielił wywiadu dziennikarzom FourfourTwo. 32-latek w rozmowie podsumował swoją karierę w stolicy Hiszpanii, relacje w szatni oraz odejście.

– W 2007 roku słyszałem, że było mną zainteresowanych 16 klubów. Rozmawiałem z prezesem Barcelony, Laportą czy z Mijatoviciem, dyrektorem sportowym Realu. Czułem się, jakbym znał wszystkich dyrektorów największych klubów. Więszkość oferowała mi pięcioletnią umowę na mniej więcej podobnych warunkach. Jak tylko dowiedziałem się jednak, że chce mnie Real, zdecydowałem, że pójdę tam.

– Kiedy byłem dzieckiem, fascynowało nie wszystko, co było związane z Realem. Prestiż tego klubu wyglądał, jak w filmie „Gol”. Chciałem stanowić tego część.

– W zespole od razu poczułem się, jak w domu. Zostałem ciepło powitany. Guti traktował mnie wspaniale, choć był legendą Realu. Nawiązałem dobre relacje z Robinho. Czasami szedłem do niego do domu. Zrobił ze swojej piwnicy mini klub nocny.

– Pierwsze miesiące w Madrycie były po prostu magiczne. Mieliśmy bardzo dobrych graczy, odpowiednią mieszankę młodości i doświadczenia. Od Van Nistelrooya, Gutiego czy Raúla po Higuaína, Gago, Marcelo i mnie. Zaskoczyło od razu samo. Trener nie musiał wiele robić.

– Zwolnienie Schustera było dla mnie czymś nowym. Pierwszy raz miałem okazję zobaczyć, jak trener zostaje zwolniony tak szybko.

– W sezonie 2009/10 mogłem zjeść przeciwników. Myślałem, że będę grał we wszystkich meczach. Nie było żadnych powodów, by wyrzucić mnie z drużyny, ale Marcelo także musiał grać. Jorge Valdano, ówczesny dyrektor sportowy, prawdopodobnie bardziej ekscytował się właśnie jego grą.

– Mourinho powiedział mi, że otrzymam swoje minuty, ale później poinformował mnie, iż Valdano wolałby mnie wypożyczyć. Spytałem Valdano o te słowa, ale decyzja została już podjęta. Musiałem odejść na wypożyczenie.

– W Hérculesie po raz pierwszy problemy pozaboiskowe przeszkodziły mi w grze. Mourinho nie był zadowolony z mojego strajku. Powiedział, że piłkarz Realu Madryt nie może tak postępować. Przekazał mi to jednak dopiero z końcem sezonu. Mogłem wcześniej się dowiedzieć o tym, jak wygląda sytuacja w Alicante.

– Kiedy w 2012 roku opuszczałem Real, zainteresowanie było dość spore. Królewscy wciąż byli jednak w mojej głowie, trudno było wyjechać z Madrytu. Każdy klub porównywałem do Realu. Miałem tam wszystko, w tym mój dom. Nie było łatwo zostawić tego za sobą.

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.05.21, godz. 20:37, El Jarek / fedefutbol.com

Keylor w szerokiej kadrze Kostaryki na Złoty Puchar

Fot. Getty Images

Dyrektor Diego Brenes przekazał mediom wstępną 40-osobową kadrę Kostaryki na Złoty Puchar CONCACAF. Na liście znalazł się Keylor Navas, ale powołanie go na turniej wciąż nie jest pewne.

Przypomnijmy, że według ostatnich informacji bramkarz opuszcza Real Madryt i jest w trakcie poszukiwania nowego klubu oraz załatwiania spraw związanych z przyszłością. Zmartwienie tą sytuacją w poprzednim tygodniu wykazali selekcjoner oraz prezes federacji. 32-latek jednak znalazł się we wstępnej kadrze, której wymaga CONCACAF.

Ostateczny 23-osobowy skład Kostaryka ma podać do poniedziałku 3 czerwca, ale poinformowano, że selekcjoner Gustavo Matosas ogłosi swoje decyzje już w obecnym tygodniu. Na razie nie wiadomo, jaka dokładnie zapadnie decyzja wobec Keylora.

Złoty Puchar CONCACAF rozpocznie się 15 czerwca i zostanie rozegrany na obiektach w Stanach Zjednoczonych, Kostaryce i Jamajce. Drużyna Navasa trafiła do grupy B z Nikaraguą, Haiti oraz Bermudami.

Komentarze [6]

REKLAMA

2019.05.21, godz. 19:42, El Jarek / marca.com

Varane: Będę grać w Realu w następnym sezonie

Fot. MARCA

Raphaël Varane udzielił wywiadu dziennikowi MARCA. Pełna rozmowa ukaże się w jutrzejszym wydaniu dziennika, ale już dzisiaj gazeta publikuje pierwsze słowa Francuza. Ten między innymi zapewnił, że pozostanie w Realu Madryt na kolejny sezon. Przedstawiamy opublikowane już wypowiedzi stopera Królewskich.

– Będę tutaj grać dalej w następnym sezonie. Jestem pewny, że wrócimy do przeżywania silnych emocji.

– Ocena sezonu? Walczyliśmy i wykonywaliśmy wielki wysiłek. Nie możemy sobie niczego zarzucić, ale to prawda, że zabrakło nam iskry w trudnych momentach. Takie są cykle. Ja nie grałem na swoim najlepszym poziomie, ale wrócimy do oglądania najlepszego Varane'a.

– Zmiany? Musimy się rozwijać i Zidane jasno o tym wie. Musimy się przebudować, trzeba zmienić rzeczy, jak ma to miejsce przy każdej zmianie cyklu.„

Komentarze [13]

REKLAMA

2019.05.21, godz. 19:04, Banan / marca.com

Egzamin oblany na każdym polu

Fot. Getty Images

Real Madryt wreszcie pożegnał ten fatalny sezon. Królewskim bardzo rzadko zdarzało się przez trzy ostatnie miesiące prosić o zakończenie tortur spowodowanych brakiem celów. Nawet powrót Zidane’a nie był w stanie naprawić tego, co zaczęło się za Lopeteguiego i znalazło swój dalszy ciąg u Solariego. Zespół doznał pod wodzą Zizou czterech ligowych porażek. Tyle samo przegranych w Primera División zaliczyli również obaj poprzednicy Francuza.

W klubie po analizie doszli do wniosku, że za wszystkim stał brak motywacji oraz głodu wygrywania. W ostatnich tygodniach doszedł jednak także czynnik czysto sportowy. Mowa o niemocy, która obnażyła niejednego z piłkarzy znajdujących się obecnie w kadrze. Zidane obiecuje poprawę, ale by uniknąć gniewu madridismo widoczna musi być ona już od pierwszego ligowego spotkania kolejnego sezonu.

Mimo kolejnych rozczarowań, zarząd nie zmienił głównego założenia po odpadnięciu ze wszystkich rozgrywek. Potrzebne są zmiany, ale nie bezsensowne rewolucje. W biurach na Bernabéu wierzą w to, że część piłkarzy wróci do optymalnej dyspozycji, gdy wreszcie niektórzy zdadzą sobie sprawę, że w piłce albo konkurujesz na najwyższych obrotach, albo zostaniesz zdeptany. Było to bardzo widoczne w wielu potyczkach, w tym w tej wczorajszej z Betisem.

Włodarze doskonale wiedzą, że coś takiego nie może się powtórzyć. Nie będzie więcej sytuacji takich, jak ta, gdy piłkarze dostali dwa dni wolnego po porażce z Gironą. Nie może przytrafić się więcej meczów wyglądających, jak te z Betisem, Rayo czy Realem Sociedad.

Bramkarze
Nadzieje na przyszłość budzić ma między innymi Thibaut Courtois. Były gracz Chelsea w tym sezonie zrównał się jednak poziomem z kolegami. Mówiąc wprost – zawiódł. Belg został późno zakontraktowany i nie zdążył od razu złapać odpowiedniego rytmu. Miał może dwa mecze, w których rzeczywiście pokazał pełnię możliwości. Tak czy inaczej golkiper cieszy się zaufaniem ze strony klubu. Keylor natomiast odejdzie, ciesząc się sympatią kibiców. Kostarykanin mimo wszystko również spisywał się poniżej możliwości.

Obrońcy
Zaangażowanie Ramosa, chęci Odriozoli, pojawienie się Reguilóna i niewiele więcej. Vallejo, jeśli chce grać w najwyższej lidze, powinien poszukać innego klubu. Carvajal był nerwowy, Marcelo nie przypominał siebie, Varane sprawiał wrażenie przezroczystego, a Nacho przez cały sezon nie potrafił złapać formy.

Pomocnicy
Nikt nie pokazał swojego normalnego poziomu. Modrić chciał, ale był w złej formie. Casemiro wydawał się innym graczem. Kroos był cieniem samego siebie. Isco grał źle niezależnie od tego, czy trener mu ufał czy też nie. Ceballos jest zły na to, że musi odejść, ale sam nie zrobił nic, by zasłużyć na pozostanie. Llorente miał świetny grudzień, ale potem przyszły kontuzje. Jedynie Valverde stanowił iskierkę nadziei.

Napastnicy
Najlepszy sezon Benzemy pokazał przede wszystkim to, że po odejściu Cristiano drużynie brakuje siły rażenia. Asensio jedynie kilka razy pokazał swój normalny błysk. Mariano niczym nie usprawiedliwił swojego transferu. Bale zanotował swój najgorszy sezon, trzymając wszystkich na dystans. Lucas dużo pracuje, ale mało w tym efektywności. Vinícius był światełkiem w tunelu do momentu odniesienia kontuzji. Brahim pokazał się z ciekawej strony na tle ciężko rannego zespołu. Powinien zdać egzamin dojrzałości poza Bernabéu i wrócić z 40 meczami na liczniku.

Trenerzy
Lopetegui nie zrozumiał klubu i pozostawił Viníciusa, przyszłość Realu, na trybunach. Wyniki nie przyszły. Najlepsze spotkanie pod jego rządami Królewscy rozegrali z Romą. Solari przyszedł, wierząc w remontadę, ale jego surowe podejście do Marcelo, Isco i Bale’a, wystawiło mu rachunek. Drużyna opadła z chęci. Zidane chciał pobudzić zespół przed kolejnym sezonem. Wiedział, że tymi 11 pozostałymi meczami niewiele może wygrać, ale może wszystko przegrać. Francuz wciąż ma chęci i chce pokazać, kto tu rządzi.

Komentarze [17]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama