REKLAMA
  • polski
  • english

Nie jesteś zalogowany! - Zaloguj się!

reklama

szukaj


 

aktualności

2019.04.23, godz. 14:39, Leszczu / Kristobal, Mateo

Trzy asysty Ødegaarda, Cristiano z mistrzostwem Włoch [VIDEO]

Fot. Getty Images

W ostatnim tygodniu większość graczy związanych z Realem Madryt rozegrało mecze w barwach swoich drużyn, jednak najlepiej wspominać te dni będą prawdopodobnie Martin Ødegaard i Cristiano Ronaldo. Norweg zanotował aż trzy asysty, Portugalczyk natomiast mógł świętować pierwsze trofeum w barwach Juventusu, jednak kilka dni wcześniej Stara Dama odpadła z Ligi Mistrzów. Jak spisali się pozostali?

Wypożyczeni
Achraf Hakimi (Borussia Dortmund)
Sezon dla Marokańczyka się skończył z powodu kontuzji stopy, a jego koledzy w ubiegły weekend pokonali na wyjeździe Freiburg 4:0 i wciąż utrzymują się w wyścigu o mistrzostwo Niemiec.

Andrij Łunin (Leganés)
Cały mecz na ławce rezerwowych z Villarrealem. Jego drużyna przegrała na wyjeździe 1:2.

Borja Mayoral (Levante)
W meczu z Espanyolem zagrał od pierwszej minuty i w drugiej połowie zaliczył dość ładną asystę przy trafieniu Rubéna Rochiny. Nie był jednak szczególnie aktywny i w 77. minucie opuścił boisko. Jego zespół zremisował u siebie 2:2, a wynik był już taki zanim Borja zszedł z murawy. Skrót tego spotkania, w tym asystę napastnika, możecie obejrzeć tutaj.
Ocena Marki: 1/3
Ocena Asa: 1/3
Ocena WhoScored: 7,2/10


James Rodríguez (Bayern Monachium)
Bayern długo męczył się z Werderem Brema, ale ostatecznie wygrał 1:0 po golu Nicklasa Süle. James nie znalazł się w kadrze na to spotkanie „z powodów taktycznych”, jak podkreślił to Niko Kovač.

Mateo Kovačić (Chelsea)
Rozegrał całe spotkanie w Lidze Europy ze Slavią Praga. Chelsea wygrała 4:3 i awansowała do półfinału. Mateo dużo się musiał napracować w defensywie. Niemal w ogóle nie zapuszczał się w pole karne rywali. W porównaniu do ostatnich spotkań zagrał nieco uważniej i już tak często nie gubił piłki. Ogólnie jego występ trzeba ocenić pozytywnie, chociaż bez błysku.
Ocena WhoScored: 7,3/10

Ligowy mecz z Burnley rozpoczynał na ławce rezerwowych. Trener jednak posłał go do boju na drugą połowę, gdy na tablicy świetlnej widniał wynik 2:2. Wniósł sporo dobrego do gry londyńczyków. Zapisał na koncie dwa kluczowe podania i oddał dwa strzały. W defensywie nie musiał zbyt wiele pracować. Ostatecznie rezultat już nie uległ zmianie i Chelsea straciła dwa bardzo ważne punkty w kontekście walki o udział w Lidze Mistrzów.
Ocena WhoScored: 7,0/10

Lucas Silva (Cruzeiro)
Cruzeiro w drugim meczu finałowym Campeonato Mineiro zremisowało 1:1 z Atlético Mineiro i sięgnęło po puchar dzięki zwycięstwu w pierwszym meczu. Lucas jednak miał niewielki wkład w ten sukces, a na murawie pojawił się dopiero w 82. minucie, więc nie wpłynął też znacząco na przebieg gry.

Martin Ødegaard (Vitesse)
Vitesse odniosło cenne zwycięstwo ze Zwolle 4:1, mimo że musiało od 27. minucie grać w dziesiątkę. Martin rozegrał kolejne znakomite zawody i trzy punkty są w dużej mierze jego zasługą. Zapisał na koncie trzy asysty, a do tego dołożył jeszcze trzy kluczowe podania. Przy czwartym trafieniu Vitesse również miał udział. Nie zapominał przy tym o pracy w defensywie, trzykrotnie odbierając futbolówkę rywalom. Występ znakomity, do perfekcji zabrakło tylko gola. Zagrania Norwega z tego spotkania można zobaczyć tutaj.
Ocena WhoScored: 10/10

Óscar Rodríguez (Leganés)
Po dwóch meczach przerwy (pauza za kartki i „klauzula strachu”) wrócił do jedenastki. Nie pomógł jednak swojemu zespołowi, który przegrał z Villarrealem na wyjeździe 1:2. Óscar tradycyjnie miał sporo roboty w tyłach. W ofensywie natomiast nie błysnął. Zszedł w 77. minucie, gdy na tablicy wyników widniał rezultat 1:0 dla Villarrealu.
Ocena Marki: 0/3
Ocena Asa: 0/3
Ocena WhoScored: 6,3/10


Raúl de Tomás (Rayo Vallecano)
Nie był zbyt aktywny w meczu z Huescą i przez cały mecz zaliczył jedynie pięć celnych podań. Co ciekawe, oddał też tyle samo strzałów. Żaden z nich nie zaskoczył jednak bramkarza gości. W końcówce spotkania otrzymał piątą w tym sezonie żółtą kartkę i nie zagra w najbliższej potyczce z Sevillą. Następnie Rayo zmierzy się z Realem Madryt, więc De Tomás wróci do gry prawdopodobnie za niemal dwa tygodnie. W weekend jego drużyna zawiodła i zremiowała u siebie 0:0.
Ocena Marki: 2/3
Ocena Asa: 1/3
Ocena WhoScored: 6,3/10


Rodrygo (Santos)
Santos podejmował w Pucharze Brazylii ekipę Vasco da Gama i pokonał ją 2:0. Rodrygo wystąpił w pierwszym składzie i spisał się bardzo dobrze, dając swojej ekipie prowadzenie w 48. minucie. Niedługo później zanotował również asystę przy bramce Jeana Moty i może być w pełni zadowolony ze swojego występu.

Theo Hernández (Real Sociedad)
Nie wybrał się ze swoimi kolegami na Camp Nou, gdzie Sociedad przegrał 1:2. W ciągu poprzedniego tygodnia nie trenował normalnie z zespołem z powodu bólu pleców i znalazł się poza kadrą meczową.

Éder Militão (Porto)*
W rewanżowym starciu z Liverpoolem w Lidze Mistrzów został ustawiony na prawej obronie. Porto przegrało 1:4, a honorowego gola właśnie Brazylijczyk. Tego dnia był jednym z najlepszych graczy Smoków na murawie. To on zaliczył najwięcej kontaktów z piłką i pracował zarówno w defensywie, jak i w ofensywie. Nie zmienia to jednak faktu, że jego drużyna wysoko przegrała i pożegnała się z rozgrywkami.
Ocena WhoScored: 7,8/10

W ligowym pojedynku z Santa Clarą powrócił na środek obrony i ponownie zasłużył na pochwały. Walka o mistrzostwo z Benficą trwa dalej i Porto nie może sobie pozwolić na żadną wpadkę. Tym razem wygrało tylko 1:0, a Militão miał trochę pracy w defensywie. Razem z kolegami dobrze trzymali linię, ponieważ dwa gole Santa Clary zostały anulowane z powodu spalonych.
Ocena WhoScored: 7,5/10

* – Militão nie jest wypożyczony z Realu Madryt. Królewscy zapewnili sobie usługi Brazylijczyka od sezonu 2019/2020. Do tego czasu pozostanie on zawodnikiem Porto.

Odeszli w ciągu ostatnich 12 miesięcy
Fábio Coentrão (Rio Ave)
Mecz z Belenenses przegapił z powodu czerwonej kartki. Jego koledzy poradzili sobie bez niego i wygrali 3:1. Rio Ave dzięki temu już nie musi się obawiać o spadek.

Cristiano Ronaldo (Juventus)
W rewanżowym meczu z Ajaksem rozegrał pełne 90 minut. Ponownie strzelił Holendrom gola, jednak to nie wystarczyło do awansu. Juventus przegrał 1:2 i odpadł z Ligi Mistrzów. Ronaldo jak zwykle był bardzo aktywny w ofensywie. Oddał aż sześć strzałów, podczas gdy wszyscy jego koledzy łącznie mieli siedem uderzeń.
Ocena WhoScored: 7,6/10

W Serie A ponownie spędził na murawie cały mecz, lecz tym razem nie trafił do siatki. Nie było to potrzebne, ponieważ Juventus wygrał 2:1 i zapewnił sobie mistrzostwo Włoch. Ronaldo stał się tym samym pierwszym graczem w historii, który sięgał po tytuł w Anglii, Hiszpanii i we Włoszech. Teraz pozostała mu już tylko walka o zwycięstwo w klasyfikacji strzelców.
Ocena WhoScored: 6,8/10

Kiko Casilla (Leeds United)
To nie był najlepszy tydzień dla Hiszpana, jak i dla całego Leeds. Najpierw w piątek podejmowali Wigan i wydawało się, że jeśli podopieczni Bielsy chcą awansować do Premier League, to zwycięstwo jest koniecznością. Faktycznie pierwsi wyszli na prowadzenie, ale potem to goście zdobyli dwie bramki, przy których Kiko nie zachował się najlepiej i wizja awansu bezpośredniego znacznie się oddaliła. Co więcej, Casilla nie miał ani jednej udanej interwencji. Ostatecznie Hiszpan i spółka przegrali 1:2.
Ocena WhoScored: 5,4/10

W środku tygodnia nie było lepiej. Jeśli zwycięstwo w poprzednim meczu było koniecznością, to co powiedzieć o tym? Jednak wyjazd do Brentford na stadion 15. ekipy Championship okazał się przeszkodą nie do przejścia. Bezbarwne Leeds przegrało 0:2, a Kiko ponownie wpuścił dwie bramki i tylko raz udanie interweniował. Najprawdopodobniej po bardzo dobrym sezonie podopieczni Bielsy będą o awans musieli walczyć w barażach.
Ocena WhoScored: 5,8/10

Komentarze [4]

REKLAMA

2019.04.23, godz. 13:44, El Jarek / Chiringuito

Courtois: Ciągle rozmawiam z Hazardem

Fot. Chiringuito

Thibaut Courtois po wczorajszym treningu zatrzymał się przy bramie wjazdowej do ośrodka Królewskich, by zrobić sobie zdjęcia z oczekującymi tam fanami. Przy okazji Belg odpowiedział też na szybkie pytania ze strony tradycyjnie stojących w Valdebebas dziennikarzy, w tym także to dotyczące Edena Hazarda.

Jak tam idzie z Zidane'em?
Dobrze…

A z Keylorem?
Też świetnie [śmiech].

Rozmawiałeś już z Hazardem?
To mój przyjaciel, ciągle z nim rozmawiam [śmiech].

Komentarze [10]

REKLAMA

2019.04.23, godz. 12:49, Klatus / realmadrid.com

Drugi trening w tym tygodniu

Fot. realmadrid.com

Zawodnicy Realu Madryt kontynuują przygotowania do czwartkowego meczu przeciwko Getafe i mają już za sobą drugi trening w tym tygodniu. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 21:30, a w Polsce będzie można obejrzeć je na CANAL+ Sport 2 na platformie Player.pl.

Dzisiaj na pełnych obrotach ponownie pracowali Vinícius Júnior, Thibaut Courtois i Mariano. Cała trójką wróciła już do zdrowia i za dwa dni Zinédine Zidane będzie mógł skorzystać z ich usług. Z drużną nie trenowali za to Sergio Ramos i Álvaro Odriozola, którzy kontynuowali proces rehabilitacji. Kapitan prawdopodobnie nie zdąży wykurować się na mecz z Getafe, a boczny obrońca dochodzi do siebie po operacji obojczyka i w tym sezonie na pewno nie zobaczymy go już na boisku.

Dla pozostałych piłkarzy zajęcia rozpoczęły się od intensywnej rozgrzewki i ćwiczeń z piłką. Pracowano nad utrzymywaniem się przy futbolówce i wywieraniem presji na przeciwniku. Następnie realizowano zagadnienia taktyczne, a na sam koniec treningu doskonalono dośrodkowania i oddawano strzały na bramkę. Z zespołem nie ćwiczył tym razem żaden zawodnik z rezerw.

Zdjęcia z dzisiejszych zajęć można znaleźć na oficjalnej stronie internetowej klubu. Następny trening rozpocznie się jutro o godzinie 11:00.

Komentarze [3]

REKLAMA

2019.04.23, godz. 12:02, El Jarek / globoesporte.globo.com

Tite będzie obserwować nawet treningi Viníciusa

Fot. realmadrid.com

Tite wziął wczoraj udział w wydarzeniu organizowanym przez brazylijski związek dotyczącym rozwoju tamtejszego futbolu i rozgrywek krajowych. Po nim selekcjoner odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy. Wśród nich najwięcej dotyczyło powrotu do gry Neymara, ale padło też jedno odnoszące się do szans Viníciusa na otrzymanie powołania na Copa América.

– Federacja stworzyła nam świetną strukturę do obserwowania nie tylko Viníciusa, ale także wszystkich innych piłkarzy. Ważne jest nie tylko oglądanie ich meczów, ale także treningów. To właśnie będziemy robić – odpowiedział trener.

Przypomnijmy, że 18-latek otrzymał w marcu pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji, ale nie mógł na nie pojechać z powodu kontuzji kostki, jakiej doznał w rewanżu z Ajaxem. W poprzednim tygodniu Brazylijczyk wznowił treningi z grupą i ma szansę wrócić do kadry meczowej Realu Madryt na czwartkowe starcie z Getafe. W tym sezonie atakujący rozegrał w pierwszej drużynie 28 meczów i 1694 minuty, w czasie których zaliczył 4 gole i 12 asyst.

Komentarze [2]

REKLAMA

2019.04.23, godz. 11:18, Mateo / as.com

Laso: Potrzebujemy jeszcze lepszej gry do zwycięstwa w Atenach

Fot. as.com

Trener Królewskich rozmawiał z dziennikarzami przed trzecim meczem z Panathinaikosem w Eurolidze. Powiedział, że do zwycięstwa będzie potrzebna jeszcze lepsza gra niż w pierwszych dwóch spotkaniach.

– Drużyna ma się dobrze. Rudy w niedzielę nie trenował, ponieważ miał przeciążone plecy, ale w poniedziałek pracował już normalnie, podobnie jak pozostali zawodnicy. Lecimy w komplecie do Aten. Zespół zregenerował się po wysiłku w środę i w piątek. Czeka nas bardzo skomplikowany mecz.

– Mam odczucie, że drużyna była bardzo solidna w defensywie i ofensywie. Byliśmy w stanie zaakceptować różne rytmy gry i potrafiliśmy zachować cierpliwość. Sprytnie odczytywaliśmy boiskową sytuację.

– Zawsze spodziewam się lepszego Panathinaikosu. W play-offach zawsze musisz się rozkręcać, starać się grać lepiej. Nie możemy powtórzyć naszej gry z poprzednich spotkań, ponieważ do zwycięstwa w Atenach musimy się zaprezentować jeszcze lepiej.

– Llull ma się dobrze, jedzie z nami do Aten, ale oczywiście w najbliższym meczu nie zagra. Czuje się lepiej niż zakładaliśmy na początku, gdy doznał kontuzji. Pracował już na parkiecie. Jesteśmy optymistami, ale w tym spotkaniu nie wystąpi.

– Problemy Calathesa ze zdrowiem? Bardziej martwię się Realem Madryt niż Panathinaikosem, ponieważ ja w takie historie nie wierzę. Gist miał przegapić pierwsze spotkanie, a zagrał, teraz ma zabraknąć Calathesa… Nie chcę dać się rozkojarzyć, jeśli na coś nie mam wpływu.

– Nie ma znaczenia, że to trzeci mecz play-offów. Kto zna Panathinaikos, wie, jak oni grają. Są bardzo agresywną drużyną, dobrze przygotowaną fizycznie, mogącą liczyć na wielkie wsparcie publiczności na trudnym i gorącym terenie. Jesteśmy świadomi zagrożenia od samego początku spotkania.

– Popełnialiśmy niewiele błędów defensywnych i ofensywnych, ale ciągle można się poprawić i wykorzystać sytuacje, na które się przygotowałeś. W niektórych aspektach można lepiej czytać grę, a my możemy również poprawić swoją skuteczność rzutów osobistych, która ostatnio była tragiczna.

– Kibice i atmosfera mają wpływ, dlatego przewaga własnego parkietu jest tak ważna. Atmosfera w pierwszych dwóch meczach rywalizacji w Palacio była niesamowita i dodała skrzydeł drużynie. Z tego powodu trzecie starcie będzie dla nas bardzo skomplikowane. Panathinaikos będzie mógł liczyć na wsparcie publiczności i jej energię. Kolejna zwycięska „trójka” Rudy’ego? Chciałbym.

Komentarze [0]

REKLAMA
 

- Archiwum -

archiwum

gorące tematy

profil

Pamiętaj, że sposób wyświetlania Aktualności i Komentarzy zawsze możesz dostosować do swoich potrzeb!

- Twój profil -

reklama

Sklep Realu Madryt

dołącz do nas



reklama